Cześć Panie Boże, chciałbym Ci oddać swoje problemy

 Ostatnio jestem bezrobotny i nie mogę sobie znaleźć pracy, mam z tym problem ponieważ mam myśli lęki, obawy przed pójściem do pracy, przez co niezbyt mam do tego zapał. Po prostu boje się pójść do pracy i boję się też zmiany i tego, że nie dam sobie rady w życiu, że będzie to dla mnie za ciężkie to udźwigania. Chciałbym Ci oddać cały ciężar który noszę, proszę weź go ode mnie, proszę zabierz ze mnie całe zmęczenie i proszę o odwagę. O miłość zamiast ciężaru. 

Przez ostatnie dni bywam zmęczony, nie mam sił na proste rzeczy, bolą mnie mięśnie i stawy, próbuje na różne sposoby się pobudzić, znaleźć energię, motywację, chęć do życia ale wszystko co próbuje się nie powodzi. Czy mógłbym cię prosić o pomoc w tym wyzwaniu?

Z jednej strony albo jestem zmęczony albo jestem zbyt pobudzony, czy mógłbyś mi przywrócić równowagę, dać mi siły, spokój i miłość?

Przyznaje się że jestem bezsilny wobec swoich problemów, wobec uzależnienia i wobec wszystkiego w czym nie daje sobie radę, jestem słaby, jestem bezsilny, proszę Cię o pomoc. Pomóż mi wyjść z tego bagna i ciężaru. 

Oddaje Ci wszystkie swoje problemy i ciężar który dźwigam, proszę zabierz go ode mnie, dziękuje.

Komentarze