Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2023

Smutek ciąg dalszy

 Cześć, od kilku dni czuje smutek, prawdopodobnie dużo drobnych rzeczych się na to złożyło, chciałbym sobie z nieprzyjemnymi emocjami radzić od razu, w sensie zamieniać je na pozytywne ale chyba nie jest to całkowicie zależne ode mnie i chyba się po prostu tak nie da, muszę to zaakceptować, uznać moją bezsilność wobec tych emocji. Czasem chciałbym zamienić swoje nieprzyjemne emocje na przyjemne, żeby tak już zostać w tych przyjemnych emocjach, ale chyba nie jest to wykonalne, nie zawsze można od razu zmienić emocje aby się nie pojawiła za godzinę. No cóż, jeśli mam czuć ten smutek, to niech tak będzie co innego mi zostało skoro już się pojawił? Panie Boże chciałbym oddać Ci wszystkie swoje smutki, nieprzyjemne emocje, nie daje sobie z nimi rady, są dla mnie za ciężkie do przeżycia, przynajmniej przez tak długi okres czasu jak kilka dni, proszę pomóż mi zmierzyć się z tymi emocjami, daj mi siłę czerpać radość nawet w chwilach smutku. Dziękuje. Jestem wdzięczny że mogę coś robić w ki...

Czuje smutek

 Dzisiaj z rana czuje smutek, nie wiem czym dokładnie jest spowodowany ale może składać się na to kilka czynników, po pierwsze pogoda za oknem jest przygnębiająca, czuje się samotnie po prostu na świecie, jakoś brakuje mi znajomości albo przyjaciół na tą chwilę. Czuje smutek i przygnębienie bo nie wiem jak przetrwam te pół dnia sam z córką. Pewnie przetrwam tak jak zawsze udawało mi się przetrwać, po prostu ten smutek, albo te myśli nie napawają mnie nadzieją. W co mogę zamienić smutek, smutek mogę zamienić w uczucie wdzięczności. Jestem wdzięczny za to że mogę sobie na spokojnie zostać w domu, jestem wdzięczny za to że jestem zdrowy. Jestem wdzięczny że w sumie w miarę się wyspałem i jestem wdzięczny że mogę sobie pooglądać filmiki.

Czuje się po prostu przytłoczony

 Panie boże oddaje ci cały ciężar, który noszę i proszę weź go ode mnie razem z chorobą, która mnie teraz złapała. Dziękuje Ci za łaske.

Tutaj i teraz

 Często ostatnio zdarza mi się wracać myślami do przeszłości ale jeszcze bardziej przewidywać przyszłość. W sensie zaczynam wyobraźać sobie jak będzie wyglądać przyszłość, tylko zazwyczaj używam do tego takich stanów emocjonalnych, jak lęk, obawa czy strach. Przez co moja przyszłość nie rysuje się w pozytywnych barwach, z drugiej strony jak myślę pozytywnie o przyszłości, to również koniec końców nie wiem czy faktycznie to przyniesie następny dzień, czy może zaskoczy mnie czymś niecodziennym. Najważniejsza chwila znajduje się teraz i tutaj w tym miejscu. Nie liczy się żadna przeszłość czy przyszłość, jeśli chłoniesz w tej chwili rzeczywistość taką jaka jest. Możesz co prawda wracać do wspomnień, szczególnie kuszące może być wracanie do przyjemnych wspomnień, ale koniec końców trzeba będzie je puścić aby zobaczyć rzeczywistość w tej chwili, taka jaka jest. Natomiast fantazjowanie o przyszłości, nie wykreuje jej, to co ma dla nas następny dzień to tajemnica. Pozostaje mi na koniec po...